Słowem wstępu - seria #PoszukiwaczPereł pojawia się oryginalnie na mojej stronie na Facebooku, ale zamieszczam je również tutaj dla porządku i na dowód, że blog nie umarł, a żyje.
Idea jest taka, że aby dotrzymać konwencji, jaką nadaję temu blogowi jego nazwa, publikuję co tydzień krótką zajawkę/komentarz o godnej polecenia pozycji (książkowej lub online), w mojej odczuciu będącą po prostu perłą. Te teksty będą raczej krótkimi formami zamiast obszernymi recenzjami, ale mam nadzieję, że wciąż będą w stanie zachęcić potencjalnego czytelnika do lektury. Chciałbym jednocześnie podzielić się tym co, w moim odczuciu, dzieło może dać czytelnikowi, ale też co może już od niego wymagać na starcie.
Tyle tytułem wprowadzenia, w drogę!
* * *
Perłę na dziś odkryłem w zaskakującym miejscu - w modlitewniku "Droga do Nieba", który wpadł mi w ręce przy sprzątaniu starego biurka, a który dostałem dawno temu, podczas przygotowań do pierwszej Komunii Świętej. Znalazłem w nim krótką, dziesięciopunktową listę wskazań do dobrego chrześcijańskiego życia. Modlitewnik nie był wyłącznie do użytku dziecięcego, ale jednak dawany był drugoklasistom jako pomoc we wzroście wiary, więc w tym kontekście uderzające jest to, że poniższą naukę przekazuje on bardzo wymagająco i dojrzałe, ale też pięknie. Porady z tej listy urzekły mnie głównie dlatego, że są tak proste - nie w znaczeniu "łatwe do praktykowania", ale po prostu dziecinnie proste w przekazie - ewangeliczne tak, tak; nie, nie. Postanowiłem sie podzielić, bo w tym zwariowanym, zagubionym świecie chyba właśnie takiej prostolinijnej, w pełni skupiającej na Bogu katechezy nam potrzeba.



