Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Kardynał Robert Sarah. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Kardynał Robert Sarah. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 14 stycznia 2020

Kardynał Sarah, dwóch papieży i celibat


Mam już szczerze dość wszystkich mediów, katolickich lub nie, które nieustannie próbują przeciwstawiać Franciszka Benedyktowi, Kardynała Saraha Franciszkowi i generalnie wszystkich hierarchów przeciwko sobie.
Świat obiegła ostatnimi dniami wieść, że Benedykt XVI przeciwstawia się Franciszkowi w sprawie zniesienia celibatu i próbuje jakoś wpłynąć na jego decyzje odnośnie wniosków z Synodu w Amazonii . Bzdura.
"Osobiście uważam, że celibat jest darem dla Kościoła. Po drugie, powiedziałbym że nie zgadzam się z dopuszczeniem opcjonalnego celibatu, nie". Kto to powiedział? Benedykt XVI? Kardynał Sarah? Skądże! To papież Franciszek na samolotowym wywiadzie z 28 stycznia 2019. I gdzie to starcie idei? Gdzie to "krytykowanie Franciszka przez Benedykta"? Gdzie ten konflikt? Nie tam, tylko w miejscach, których cieszy wizja konfliktu w Kościele, czyli w wytwórniach filmowych (wymarzona sytuacja dla producentów "Dwóch papieży") i w mediach. Benedykt i Sarah bronią celibatu nie przed Papieżem, ale przed mediami i ich płytkim rozumieniem cennej w oczach Pisma i Tradycji bezżenności. Mediami, które teraz (o ironio) rozkręcają tę całą dramę.

piątek, 27 września 2019

O "płynnym ateizmie"


Umblarea pe mare, mozaic sec. 12, monreale, sicilia
Chrystus chodzący po wodzie - mozaika z katedry w Monreale na Sycylii (XII w.)

Przeglądając ostatnio jedną ze swoich ulubionych katolickich stron informacyjnych, trafiłem na rozmowę z kardynałem Robertem Sarah. Ucieszyłem się, bo gwinejskiego kardynała bardzo lubię, a w zasadzie ten wywiad doskonale wpasował się w temat, który sam od dłuższego czasu chciałem podjąć (tylko nie potrafiłem poskładać myśli w sensowny wpis). Kardynał poruszył wiele zagadnień i cała rozmowa z nim jest ogromnie pouczająca, więc serdecznie polecam wszystkim znającym angielski. Mnie jednak szczególnie poruszyło jego zwrócenie uwagi na "płynny ateizm", który według niego naznacza myślenie wielu współczesnych katolików. Ateizm ten tak dogłębnie wdarł się do naszego myślenia, że praktycznie go nie zauważamy, a jego najwyrazistszym objawem jest to, że Bóg mimo pozorów wcale nie jest na pierwszym miejscu w naszym stosunku do siebie, bliźniego i świata.

Nie chcąc powtarzać tego, co kardynał mówi w wywiadzie, podzielę się tutaj podobną obserwacją w swoich własnych słowach. Nie wiem jak to się stało, ale opanowaliśmy do perfekcji taką formę życia wiarą, że przyjmujemy chrześcijaństwo za prawdę, a jednocześnie świat oglądamy przez mocno ateistyczne soczewki. Patrzymy na świat jak na byt odrębny od Boga – nie jako stworzenie całkowicie Jemu poddane, ale jako niezależną od Niego rzeczywistość, w której naszym zadaniem jest wygospodarować Mu jakąś działkę (idealnie jak największą, ale jednak wydzieloną). W szczególności zaś (świadomie lub nie) uważamy świat i idee w nim przeważające, jako nadrzędne do Kościoła, który sam ustanowił.